Strona korzysta z plików cookies. Możesz określic warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

OK

image image image image image image
plac zabaw w Kiełpinie
pełnowymiarowe boisko przy ul. Wiślanej
przedszkole w Dziekanowie Leśnym
Bitwa pod Łomiankami 1939
Kampinoski Park Narodowy
Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łomiankach
UNIA EUROPEJSKA | BITWA POD ŁOMIANKAMI | GOSPODARKA ODPADAMI | KOMUNIKACJA MIEJSKA

Informacje

Zadaj pytanie burmistrzowi

Aktualności » Wstyd, Panie Etienne!

Wstyd, Panie Etienne!

30 czerwca, w Parafii Św. Mikołaja Biskupa w Łomnej odbył się pogrzeb Joanny Cackowskiej, wieloletniej dyrektor szkoły w Sadowej. W ostatnim pożegnaniu udział wzięli m.in. uczniowie, pedagodzy, dyrektorzy jednostek oświatowych, radni miejscy i przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Łomiankach. Tego samego dnia w internecie ukazał się wpis radnego M. Etienne pt. "Odpoczywaj w pokoju", który pisząc o pokoju i przyzwoitości, postanowił wszystkich ww. obrazić!   

[obrazek]

Jakim trzeba być człowiekiem, żeby nawet taką sytuację próbować wykorzystać do swoich politycznych rozgrywek?

Oburzającym jest powyższy wpis radnego, który punktuje obecnych na pogrzebie. W pogrzebie udział wzięli wszyscy Ci, którzy znali i współpracowali ze zmarłą. Burmistrza reprezentowała m.in. Naczelnik Wydziału Oświaty - p.  Jadwiga Idziaszek. Obecni byli też radni miejscy, nauczyciele i dyrektorzy szkół i przedszkoli.

Wszyscy, którym zmarła była bliska, z własnej woli, z potrzeby serca, wzięli udział w tym ostatnim pożegnaniu. Bez przemówień, wystąpień i niepotrzebnego zaznaczania swojej obecności.

Właściwie to trzeba przyznać, że choć raz - szkoda tylko, że akurat przy tej okazji - radny Etienne okazał się być skutecznym; wyrażając żal po śmierci byłej dyrektor szkoły, udało mu się obrazić całe środowisko łomiankowskich dyrektorów i pracowników tut. oświaty.

Wyrazem tego jest list skierowany do p. Etienne, który poniżej prezentujemy. Mając na uwadze pogrążoną w żałobie rodzinę i przyjaciół Joanny Cackowskiej, list ten pozostawimy bez komentarza.

[obrazek]

JZ, 06.07.2018 r.


Do góry